Weekend może warto polatać?
Wczoraj wiaterek 0 m/s do max 1 m/s, dzisiaj podobnie , a może loty holowane: paralotnie i lotnie oraz PPG ?
Prognozy na dzisiaj znak zapytania! Na Szybowisku spotkalo się 6 lotniarzy (Wojtek,Darek,Romek,Marcin, Paweł i Andrzej oraz Paula i Monika, która wlaśnie rozpoczęła swoją przygodę z lotnią. Dojechali też paralotniarze: Basia, Krzysiek, Arek, Krzycho -gitarzysta i Ewelina, która po rocznej przerwie wznowiła latanie na paralotni (ach to macierzyństwo) - jednak do latania ciągnie. Darek Daf dzisiaj zaliczył na 5 z plusem egzamin szkolenie etap II. Wojtek trenowal loty ze spadakiem hamujacym. Romek wlatał się w swojego Super IMPULSA 17 (polecamy uczniom już od II etapu oraz młodym pilotom). Paweł i Marcin po dlugiej prawie rocznej przerwie (Marcin gratulacje!- też młody tata) wznowili nawyki pilotażowe oraz przesiedli się na swojego SYNAIRGIE CLUB 15 (tę lotnię też polecamy). Paula wykonała 3 super lotry (bedą filmiki). Monika pierwsze stary lotnią szkolną. EXXTACY oblatana cała, pilot też (2 super loty i to w warunkach wiatr 0 -1 m/s lądowanie w tych warunkach jest dość trudne!

Ewelina wreszcie dzisiaj po rocznej przerwie polatala, Krzycho wypatrywał i wzdychał...gdzie Ewelinko poleciałaś?
/Panowie uważajcie... , najlepiej ma Ramis i Brazil (choć Małgosia po ostatnim wyjezdzie BASSANO 2010 coś zaczęła wzdychać o nauce latania na paralotni, oj Wojtek!)

Paula i lotnia MOYES MARS

Tak startuje... dziewczyna .

Darek, po każdym kolejnym locie bardzo skrupulatnie zapisije swój nowy rozdzial życia z "pamiętnika lotniarza"
Paula do kolejnego lotu ...

Romek na swojej ... IMPULS

Romek .. leć, ten IMPULS i te kóleczka - poleciał.

I Romek poleciał, cóż pierwszy lot na nówce i to z pływającym dżwigarem-kilem. Prawidlowo dobrana lotnia (wagowo i osiągami to jest komfort dla ucznia i instruktora)

Marcin i Pawel - uczniowie etap II dzisiaj przesiedli się z MARSA na SYNAIRGIE CLUB 15 (rewelacja)

I wreszcie wymażone zajęcia praktyczne na starcie pierwsze starty i loty Monika, czyżby HANG GLIDING GIRL CLUB? Superrrrr.

GIRL CLUB: Ewelina i Monika Paula leci..

Jest RURAK i jest serwis techniczny.I to jaki ? a są tacy co narzekają.

Taki transport lotni to tylko u nas: www.flyadventure.pl / szybowisko Mieroszów

Ten trójkąt taki jakiś mały i wąski (jak w lotniach z lat 70-tych),tu trzeba jakoś inaczej?

Gotowy do lotu na desce!

Sztywniak EXXTACY

Po rocznej przerwie Ewelina.

Jak błyskawica Foto:Monika
Foty : Monika,Wojtek,Andrzej
PS Brakowało Remigiusza (rano pogoda niepewna, ale Remigiusz dzisiaj poszalał na swoim Mosquito),Adam mial oblatywać SEEDWINGSA MERLINA , możę dzisiaj?
A już wkrótce zaczynamy takie latanko : http://www.youtube.com/watch?v=kj1B6WAAU_g&feature=related
czyli szkolenie etap III - loty żaglowe i termiczne. Filmik przedstawia szkolenie termiczne a start przy pomocy windy./ jest tu troszkę błędów w sterowaniu ale najważniejsze żę pilota Darek nie ucieka z tego kominka ale walczy ! i o to chodzi ! znamy kilka przypadków gdzie uczniowie próbują sami uczyć się latania na termice i kończy się to zazwyczj długą przerwą w lataniu a nwet wystraszeniem i koniec kariery pilotalotniowego a szkoda!
dodał Andrzej
Remigiusz napisal:
Wczoraj miałem wybrać się na latanie do Mieroszowa ale padać przestało u mnie dopiero o 10, za późno na wyjazd. Myślałem że dzień będzie zmarnowany jeśli chodzi o latanie ale o 12 niebo przetarło się tak że szybko zdecydowałem się polecieć z mosquitem w mojej okolicy. O 13 z minutami byłem już gotowy do startu, wiaterek słaby: 1 m/s w porywach do dwóch. Po starcie zrobiłem ok 200 metrów wysokości i poleciałem rozejrzeć się tu i tam. Było zimno, ledwie powyżej zera, przez pierwsze 20 minut siłowałem się z lotnią i turbulencją której się nie spodziewałem, nawet pojawiały się jakieś noszenia, potem trochę się uspokoiło i przestałem się tak szarpać. Doleciałem aż do granicy z czechami, tam zawróciłem, nabrałem wysokości i na około 400 metrach wracałem nad górami. Wróciłem do miejsca startu i poleciałem jeszcze dalej obejrzeć znane mi górki nadające się do latania. Lot trwał godzinę, więcej nie dałem rady ze względu na straszne zimno w dłonie, rękawiczki które dają radę na rowerze nawet w ostrej zimie nie nadają się na latanie w takich warunkach. Miałem na kasku kamerę, chyba nie jest to najszczęśliwsze miejsce, oryginalny film to niesamowita nuda ale przycięty do 5 minut da się oglądać:
http://www.youtube.com/watch?v=ESAxzH3bpRw
Na koniec jeszcze screenshot z zapisu GPS.
pozdrawiam
Roland

A więc wszyscy polatali: w Mieroszowie w Międzygórzu. Wiadomości "donoszą" że wiosna 2011 to wiosna z napędem.
..











