Hochries
Majowka na Hochrys 15 .05 .2012
Wiosenna Majowka 2012
Kolejny fajny wypad na Hochris okazal sie pozytecznym . Po szybkim , wydawalo by sie przemyslanym pakowaniu wyjechalem z domu bez Plastikowego Boxu , ktory w Tenaxie wypelnia koncowy ksztalt uprzezy . Pakujac helm przeoczylem zbyt latwe zamkniecie worka uprzezy . Zasuniecie zamkow worka kiedy siedzi w nim Helm i plastikowy Box czyni nie lade wysilek . Po drodze na gorke zajechalem do Fly & More -Icaro , aby wybrac cos dla kolegi lotniarza , ktory zamierza sie zenic . Postanowilem sprawic mu praktyczny prezent . Tu poznalem Winiego Pilota Acro , ktory latal na Vertigo Seedwings . Wini wlasnie odbieral wczesniej zamowiona uprzaz Tenax 3 zu spadochronem Ratunkowym komplet . Spytalem pozniej na ladowisku , ile ta przyjemnosc kosztowala ?. Wini odpowiedzial , ze , lekko ponad 2000 Euro . Pomyslalem natychmiast o mich zakupach w roku 2000 . Zaplacilem wtedy zu mojego Tenaxa - 1 1800 DM = 920 Euro . Dzisiaj musimy zaplacic zu wloska kreatywnosc tyle w Euro co ja w DM . Bankierzy to piepszeni Oszusci i dobrze , zu im czasami kradna Auta !!!!!!!!!!!! Nie zaluje ani jednego palanta !
Na Hochrysie i ladowisku panowala pelnia lata . Dech zapieralo - wiossenno letnie powietrze a wysokie trawy pieknie byly ozdobione zoltym Kwieciem . Rude Bawarskie Krowy z dzwonkami u szyji przyjemnie pomrukiwaly skubiac soczyste trawsko . Dzisiaj wialo na ladowisku z Polnocnego zachodu z odchylkami z Polnocy . Pomimo wiosny wiatr krecil i przycichal . Kiedy tak sie dzieje jestem nie ufny i dodatkowo na ladowisku ustawiam sade - icka wykonanego zu jedwabistego spadochronu ratunkowego a nie z glajta . Wyzerowalem poziom lotniska na A2 = 0 . Zagladnolem do klubowego domku Pilot i jazda do szkoly Hochrys aby popatrzec na plaski telewizor . Widac na nim doskonale wiatrowskaz na szczycie gory . Wiatrowskaz na szczescie pokazywal kierunek wiatru z polnocy . To idealny kierunek aby wreszcie polatac . Miedzy czasie zagladnolem do Szefa szkoly Roberta czy aby nie ma starego glajta do zeszrotowania . Potrzebuje linki kewlarowe do mich domowych prac kaletniczych . Robert skierowal mnie do swojego pracownika , a ten odpowiedzial , ze szrotowanie tez kosztuje !!!! Pomyslalem pocalujcie mnie w dupe paradudki i zaczolem zalowac , ze przed paroma laty porozdawalem linki gratis w srod Przyjaciol . Teraz musze je ponownie kupic ! Dzisiaj wszystko kosztuje . Atmosfera w “ pieknej szkole “ jest hlodna dla lotniarzy ktorzy juz bedac wykasowani paradudkiem nie beda ! Wyladowalem lotnie i pojechalem na Parking klubowy . Parkowanie w okolo gory juz kosztuje 2 Euro a Bilet parkingowy kupujemy z automatu . Pelen Biznes dla Gminy . Wracajac z parkingu przy domku pilota lotni do wyciagu musalem 1 km isc piechota . Tu stracilem kolejny czas do startu . Wjazd na gore znowu podrozal i pieciowjazdowy blok kosztuje juz 5 Euro drozej . No coz sport staje sie luxusem i bez dojazdow wlasnym autem mogl bym tylko pomarzyc o lataniu . W kabinie wyciagu ponownie spotkalem sympatycznego Winiego . Razem w towarzystwie wjechalismy na szczyt Hochrysu . Wini bedzie dzisiaj latal Schafirem od Bautek . To switna lotnia bezdzwigarowa a jak perfekcyjnie laduje . Po krotkiej rozmowie dowiedzialem sie , zu Wini ma jeszcze na dachu swojego auta Vertogo 15 od Seedwings i chetnie go sprzeda zu 350 Euro. Troche maie to wkurzylo bo zainwestowalem ponownie w nowego Merlina , a mialem latac Vertigo . Seedwings wyprodukowal mala Serie tej udanej lotni i jest ja ciezko zdobyc na Bazarze DHV. Moje piekne plotno rezerwowe Vertigo odkupione od kolegi odsprzedalem Jarkowi - Ramisowi . Oferowany Vertigo przez Winiego jest wykonany w pelnym Mylarze z mocnymi sladami zuzycia . To jest super cena szkieletu na przezutke oplotnienia . No coz “ Poszly knie pro betonie “ i moge sie tylko oblizac . Przed tygodniem kupilem ponownie Funfexa , oplacilem podatek zu auto 300 E i popadlem w maly kryzys walutowy. Vertigo bym kupil natychmiast bo mam jeszcze zachomikowane jedno plotno rezerwowe , ale juz nie takie fajowe .
Jak zwykle intalacja kamery Gopro i drugiej HD zabrala czas . Na szczyt wjechal nasz klubowy najlepszy przelotowiec Gudraum Hofmann i jak zwykle pokazal klase . Facet lata na nazwisku i “ Drzwiach od hangaru “ jego lot trwal ponad die godziny . Wini wystartowal “ Nosorozcem “ jako pierwszy . Potem Gudraum a na koniec “ Wyslimaczylem “ sie ja z trudem upychajac pokrowiec lotni w rog uprzezy , gdzie powinienem wbudowac zapomniany Box. Mialem Problem jak te szmaty zabezpieczyc ab tego nie pogubic w locie . Dobrze , ze kiedys powszywalem dodatkowy “ Jezyk “ z rzepem , ktory utrzymywal w lepszej pozycji plastikowy kontener . Jak zwykle nie moglem sie dopiac z powodu nowo przelozonego spadochronu - utycia wiosennego i poscickanej rzepami uprzezy . Z tego powodu mogle tylko jedna nage wlozyc do uprzezy a druga moglem tylko “ manipulowac “ aby nie powylatywaly pokrowce.
Kamera Start - Pilot na rozbiegu i od razu wjazd w noszenie . To marzenie kazdego , ktory przeszedl droge krzyzowa od kabiny na Golgote Hochrysu pod krzyz. Najpierw podtrzymujac noga zawartosc uprzezy oblecialem zbocze po liny wyciagu a tu Strzal 7 m /s . Morda sie ucieszyla i zdecydowanie nie odpuszczalem bestialnego blabla . Rwalo z butow do gory , a silny wiatr ob 15 km/h znosil maie w glab Austri . Ten sam scenariusz od lat nie dawal szans na wieksza penetracje strony poludniowej Hochrysu. Wynioslo maie ponad 500 m ponad startowisko z poziomu 960 metrow. Babla odpuscilem bo pozostal mi mozolny powrot nad antöne pod wiatr. Jak swietnie wynioslo tak swietnie przyduszalo . Nad zboczem pozostalo mi rzeglowac i oczekiwac na nastepna zrywke termiczna . Walczylem o 15-tej z kryzysem termicznym i duzym zacienieniu chmurowym . Wiedzialem , zu musze to przetrwac bo zu pozno wystartowalem . Kasowalem kopniaki w parterre , ale sie tak latwo nie poddawalem . Okolice ladowiska byly mono zacienione i widac bylo juz opady chmurowe . Musialm kapitulowac i rozkoszowac sie tylko widokami malowniczej okolicy . Kamerka Gopro 2 sprawowala sie dobrze , ale jak sie pozniej okazalo w formacie 960-30 a nie 1080 -30 !!! Na ladowisku wiatr krecil co doprowadza w gorach do spinki tylka . Z ktorej strony podejsc do pola wcisnietego w tarasowe powierzchnie ladowiska . Zadecydowalem tak ja pokazywala moja czula sonda ustawiona na polu z nastawieniem bojowym na biegniecie po wypchnieciu . Decyzja byla prawidlowa . Podeszlem od strony kosciola czyli z nad zabudowan prawie wzdluz skarpy . Robi to wrarzenie , kiedy esuje sie nisko nad budynkami nienormalnie ale ze wzgledow bezpieczenstwa . Prosta - Wytrzymanie - nastawienie na Biegniecie i trafiony Strzal . Merlin ja zwykle nie zawiodl i posadzil mnie jak na materac . Po chwili wyladowal Wini a Gudraum posadzil swoja lotnie na ladowisku paraglajtowym . To byl super trafiony wyjazd a po zapakowaniu sprzetu w deszczowe worki ochronne rozpadalo sie paskudnie az do dnia nastepnego . Planuje polatac znowu bo w kolejce czeka mlodszy Funfex z kapami /wyngletami Werkowskiego i Perfex do latania w pozycji siedzacej - Supine - Pozdrowka



Bedac na Gorze jak zwykle zaskoczyla mnie juz od kilku lat zamknieta Tolaleta w bylej Restauracji . Pozostlo schronisko oddalone o dobre 300 m . Wybralem " Posiedzenie " z " Wysokosci Orla Bilalego "

Zdiec z kamerki w locie chyba nie bedzie bo program PNB " swiruje "

36 minut walki nad stokiem - tez wystarczy jak na brak kondcji 
Kolega Wini oferuje Vertigo 15 w kolorkach niezlych
Dzwigary z karbonu

Wini ze swoim drugim skrzydlem do Relaxu - Bautek


Serwus - wreszcie ruszylo i u nas w Bawarii . Duzo zmian . Nowa obsluga wyciagu i dodatkowe koszty na parkingu 2 Euro z Automatu . Gmina juz nie wie jak z nas wydoic pieniadze . Wyciag jest ciagle mina finansowa dla kolejnych akcionariuszy . Ustawianie auta po krawedziach lasu juz nie funkcionuje bo ustawiono znaki absolutnego zakazu . Pozostalo mi wykozystywac stare znajomosci w sparawie parkingu albo ustawiac auto na ladowisku i biegac z kapcia albo pedalowac skladakiem !!! Kiedy te " przyjemnosci " sie przezyje zostajemy nagrodzeni o tej porze roku swietna juz terma . Po wjezdzie na nasza gorke wita nas juz upalna Zima . Co tam resztki sniegu jak wiadomo ze w atmosferze wyrywa pilota z kapci. Widok na rampe Polnoc .

Rampa Zachod jest upaprana w sniegu ale koluje sie do niej z przyjemnoscia nadeptujac na paraludkowe " materace " - idzie sie jak po dywanie .

To byl swietny dzien ! Terma momentami do 4 m/s i wiecej . Wjechalem dobre 200 metrow nad szczyt . Musze wywolac GPS-a i wstawie fote Traka pod ostatnie zdiecie . Mialem duzo szczescia bo bylo mase Paraludkow i jak zwykle maja oni przepisy w nosie aby udostepnic pierwszenstwa temu kto ma zbocze po prawej . Zderzyl bym sie z jednym , ale dzieki Bogu zanurkowalem . Lot na Vario i GPS 1 godz 40 min. Na 1000 m polatalem razem z duzym Krukiem . Pozowal mi z odleglosci 10 metrow a ja jak zwykle nie zabralem aparatu Foto - ale pech
Aktualne zdiecia dnia 9.04 10 sa do obejrzenia na stronie www.textilfliger.de. Mielismy profi fotografa na ladowisku . Strzelil mi dwie foty
Gudraum jest naszym Klubowym Nr 2 w przelotach . Gdzies ok przed 16 kiedy Experymentowalem z dlugimi przeskokami do nieznanych kominow Gudraum zdecydowal sie na Combacie tego samego i znalazl sie za Grania Hochrisu . Wyladowal na zawietrznej w rejonie Gory Brenkopf i naturalnie potrzebowal u schylku dnia holownika . Holownik po kolezensku zostawil swoja lotnie na polu , wskoczyl w auto i pojechal po pechowca. Dzien sie konczyl i zaczelo sie sciemniac . Postanowilem dokonac " sekcji zwlok " Combata i " rozebralem " go na czesci chowajac do pokrowca . Po godzinie przyjechal wlascicie uradowany z roboty " Niewidzialnej reki Nr 001 "
Chcial bym sie jeszcze podzielic z moimi doswadczeniami z rezerwowa bateria Telefonu komorkowego . Wyobrazcie sobie , ze kiedy wjezdzalem na gore kabina zaczelo strasznie smierdziec przypalanym plastikiem . Zaczelem sie nerwowo rozgladac po kabinie bo z dolu ktos wypalal trawe . Dziwny to troche zapach i kierunek wiatru a warkocz spalenizny wcale nie przeciagal przez kabine . Zaczelem panikowac bo worze 12 Voltowa baterie zasilajaca moja lampe Stroboskopowa ! Szybko padlem na podloge kabiny i zaczolem nerwowo grzebac w mojej uprzezy szukajac baterii ! Okazalo sie , ze jest wszystko w pozadku a spalenizna dalej czuc . Wreszcie poczulem niemilosierne CIEPLO w okolicy prawej " Pisanki swiatecznej " KUZWA !!!!!! to sie pala moje majtki !!!! wyrwalem baterie goraca jak kotlet z kieszeni moich spodni , bo klucze od zamka domowego zwarly kontakty . UFFFFF to bylo grozne i niebezpieczne dla " pana michala " Stracic pisanke w tym wieku to ROZPACZ ! Pamietajcie , ze rezerwowa baterie obojetnie jaka warto trzymac w plastikowym pudeleczku - pozdrowka

Znowu sezon a ja dopiero rozkrecam sie po tym cholernym Monsunie Majowym . Dopiero teraz czuje Maj w Kosciach podczas gdy Maj juz dawno minol - Przypuszczam , ze wszyscy mamy potezna dziure w naszym Biologicznym zegarze .
Tak tez mozna
Nasz Basen Gminny z naturalna uzdrawiajaca woda z " Baden Baden "












