Dojechali :Tomek i Jacek - Bassano 2011
Dojechali :Tomek i Jacek - Bassano 2011
Od rana górą silny wschodni wiaterek,dołem jeszcze mocniejsze południe ( flaga i rękaw patrz foto.....) W takich warunkach wiekszość paralotniarzy przeniosłą się na startowisko o wystawie wschodniej ,lotniarze cierpliwie czekali. Przed południe dojeżdzają Tomek i Jacek.

Przyjazd "Smoków" na kwaterę !

Nawet nie odpoczeli , Wojtek w asyście Tomka i Jacka przygotowuje się do startu.

Przed południem wiaterek / nad naszymi głowami co chwilę były szelesty i strzały skrzydeł paralotni , lotniarze cierpliwie czekali!

W super potrójnej obstawie Wojtek idzie na rampę !
Gdy "warun' się ustabilizował zapadła decyzja start.,dwa kroki i Wojtek odleciał ..subtelna radiowa pomoc instruktora i Wojtek w swoim żywiole KOMIN , walczył nie póścił i wywindował się wysoko ( na fotce punkcik Wojtek kręci ... kolejnego" KOMINA " Po wylądowaniu wspanialego lotu gratulowali koledzy.

Przed południem paralotniarze : piloci oraz szkoły walczyli na startowisku wschodnim ( startuje Paweł ) Przez chwilę chcieliśmy startować lotniami z tego miejsca, ale dolot do lądowiska lotniowego mógl się zakończyć w winnicach ?

Byli tacy co i 3-4 kolejki startowe dziennie to mało , może jeszcze "nocny lot"

Odlotowy znak.....
WYJAZD - BASSANO 2011












