Szybowisko Mieroszow - Super warun 14.05.2011
Prognozy na weekend przewidywały: sobota wiaterek południe, niedziela deszczyk
,kto przyjechał nie żałuje.Było super.
nawet przelocik:
http://xcc.paragliding.pl/module.php?id=21&l=pl&contest=PL&date=20110514&reference=e1e77f1311ecd202
/fotorelacja w przygotowaniu )
Marcin Motywator - Superowo ( @p )
Wczoraj Marcin miał dodatowe Turbo doladownie;Monika vel Ania przywiozla dla nas ciasto.Sebastian chcąc się
z.. Marcinem je zjedli
A my obeszliśmy się tylko wspominką smaku z poprzedniego razu .............
.
Start holowny ; Basia do lotu holowanego.W sobotę latały 4 dziewczyny; Basia,Monika,Paulina,Mariola.

Kierownik lotów holowanych - głowa na wszystkie kierunki .............

Basia do nieba .........

Ach te dziewczyny latające...DUDEK NEMO

Czas na EXXTACY

Sztywniaki .

Remigiusz przygotowanie do lotu holowanego;szkolenei Etap 3 loty termiczne i żaglowe. Drugi w kolejce Wojtek, A na "modelu żywym" uczy się Andzej , który poleci wieczorem na swój pierwszy lot holowany .

Remigiusz odleciał nam na 35 minut .

Remigiusz -Roland po wspaniałym termicznym locie-runda do lądowania.
(Remigiusz) Fantastyczny dzień. Jako niedzielny pilot (tzn. pilot latający pi razy drzwi z częstotliwością tygodniową w niedzielę) dzień zacząłem od odświerzenia sobie nawyków poprzez zlot spod rampy. Wszystko było OK, a więc jak tylko start holowany został rozłożony to zostałem podpięty jako pierwszy i wyholowany "na zająca". Po wyczepieniu dostałem gigantyczne opadanie, to dobry znak bo tuż nad krawędzią lasu złapałem noszenie które skutecznie wykorzystałem wznosząc się aż na 1120 m.n.p.m. Zaraz po mnie z drugiej liny wyholowany został paralotniarz który wkrótce dołączył do mnie.Z dołu Andrzej zameldował że dołączył do nas jeszcze jastrząb, wkrótce wyprzedził w kominie obydwoje nas i odleciał gdzieś w siną dal. W ten sposób wspólnie lataliśmy jakiś czas aż komin zdryfował tak daleko że trzeba było wracać. Potem próbowałem jeszcze coś powykręcać ale nie znalazłem niczego w zasięgu moich możliwości, powoziłem się trochę na żaglu i po 35 minutach wylądowałem. Poniżej film z tego lotu:

Pierwszy hol Wojtka S na lotni SEEDWINGS SPACE .

Ramis ATOS nie wytrzymal i dojechał , a polatał ponad 1 h,30 minut.

Rurak piękna sprawa.

Rampa lotniowa bardzo przyciąga.

Wreszcie pojawil się Adam , z jego lataniem jest tak jak w humorze o 50 latkach zasze mogą ale nie zasze im się chce ? 
Był też Piotr , pilot paralotniowy SK ,ale od roku jak tylko czas pozwoli trening szkolenie lotniowe i już etap 2 .

I przyszedł czas ......, Andrzej do pierwszego lotu holowanego -3 etap szkolenia lotniowego

Do przodu i do góry Andrzej na WW

Małolaty : Mietek i Mariola Antonio też platali..

Mariola ...i widok na Broumovskie Stieny oraz Szczeliniec Wielki .

Byli i tacy ,którzy na ławeczce z fajeczką .......

Trening,trening i jeszcze raz trening , bywa ciężko a nawet siniaki. Przychodzi ten dzień ,że trzeba "iść "dalej . Kierownik lotów holowanych ostatnie ustalenia z OPERATOREM Mistrzem windy !........... Do pierwszego lotu holowanego;Paulina. dziewczyna na linie ( nie mylić na rurze ...)

Oj , za duży kąt natarcia !

Paulina na linie . Panowie lotniarze macie pierwszą dziewczynę latającą na lotni i holującą się.
Szkolenie lotniowe jest bardzo trudne,nawet mały błąd boli ; lotnia w porównaniu do paralotni nie wybacza!

Po godz 17 do staru przygotowaly się dwa MOSQUITA;

Bzyczki .......Mosquito
(Remigiusz): Odpalając mojego mosquita nie otworzyłem do końca przepustnicy ssania i silnik zalewał się. Straciłem przez to dobre pół godziny, okrutnie przy tym wyklinając. Wreszcie wystartowałem, polatałem trochę na żaglu i odleciałem na mały rekonesans po okolicy. Po 20 minutach wróciłem, pokręciłem się nad Mieroszowem i dostrzegłem startującego na mosquito Wojtka. Uczepiłem się go starając się mieć go w kadrze kamery .. a Wojtek miał stracha robić gwałtowniejsze manewry bo widział na ziemi cień swojej lotni i blisko niego cień mojej. Polataliśmy w ten sposób kilkanaście minut, wróciłem nad zbocze bo w międzyczasie wyszło słońce i wróciła termika. Dyżurując nad zboczem obserwowałem starty holowane, najpierw paralotni (pogoniłem trochę za glajtem) a potem pierwsze hole Pauliny i Andrzeja. Trzymając się linii lasu wspomagałem się wieczorną termiką. Zaskakujące było jak fajnie wieczorem nagrzany las oddawał ciepło w postaci obszernych i spokojnych noszeń. Wylądowałem po godzinie i 10 minutach. Paulina po pierwszym holu miała gigantycznego banana! Film z mojego lotu na mosquito, doskonale widać lot Wojtka:

Jak mawia Piotr Adams : dziewczyny to personel naziemny? Piotr u nas to personel latający . Paulina i Basia a Monika i Mariola w powietrzu.
Ale macie Piekne Laski na Fly Ranczo !!! @p
Zapewne jeszcze coś od siebie doda : Sebastiano - szczególnie jak smakowało ciasto
Rremigiusz , Wojtek . Sebastian to nie byl Makowiec ????? @p To naprawde zapierajaca dech w piersiach Relacja z Dnia Lotnego !!! przeczytalem i obejrzalem do konca Filmiki Rolanda - Pozdrowka i do Czerwca @p
Wieczorem po lotach w Rampie na piwku ( ale juz spokojnie bez efektów ) jeszcze brakowało poczucia humoru Kovisa - ale "Ogień "












