Majowka na Fly Ranczo 2011
Maraton przez Prage do Polski skonczyl sie pobladzeniem w Pradze . Wiadomo oznakowania tras to Czeski Film - nikt nic nie wie ????? . Przejazd przez Kudowe do Miedzygorza . Tam czekal Remigiusz na przegladzik mojego " kulawego " Moskito . Przenocowalem u Milego Rolanda w mieszkaniu Wuja papusiajac kolacje . Dlugie rozmowy i dnia nastepnego rozruch silnika . Remigiusz zabral sie za gaznik kiedy silnk leniwie zaskoczyl . Potem w przewodach paliwowych znalezlismy problem . W poludnie pozegnanie i start ponownie najkrotsza droga przez Czechy do Mieroszowa . Tam juz Aeromaniacy holowali sie za wyciagarka . Pojechalem na obiad a na parkingu zauwazylem auto Migora z wetknietym kluczykiem w dzwiach . Moglem auto " wyniesc " bo Mirek z malzonka smacznie jadl obiad i nic go nie obchodzilo . Kiedy przewitalismy sie kazalem mu postawic piwo . Mirek troche sie zdziwil ale pokazalem mu jego kluczyk od auta . Rozradowalal sie ale piwa nie postawil . Zanim kelnerka przyniosla mi moja porcje zostalem sam . Podziwialem z Baru Rampa lot Andrzeja na sztywnoplacie i zajadalem coraz szybciej bo chcialem sie wyrobic na holowanie . W pospiechu zaplacilem rachunek i popedzilem jak roztrzepany bez plecaka w ktorym mialem kase i dokumenty . Na Ranczo spedzilem dobre 30 minut zanim zaskoczylem , ze zostawilem plecak w Barze . Kiedy oprzytomnialem myslalem ze wyskocze z wlasnej skory pedzac na leb na szyje do baru " lamiac rece i nogi " Plecaka nie bylo ! Po dobrej chwili Pan z Baru oznajmil , ze moj plecak lezy pod dachem na schodach - uFFFFFF nic nie brakowalo . Na ranczo zmontowalem Merlina a Mirek odholowal mnie na startowisko pod rampe
Sebastian - Fajny Filmik bez moich zdiec
@p
Fota Mira Gorski . Piotrolot i spinka tylka przd startem


Starty holowane byly " Ostrozne " i widac ze Operator wyciagarki ma ogromny respekt do holowania lotni . To troche denerwuje bo czlowiek chcialby wyzej !!! Wyzej bylo i tak nie najlepiej a WOJTYLA PERFEX znowu mial szczesie i podkrecil najwyzej ok 600 metrow - Wojtek oby ci smrod nogi powykrecal !!!!
Foto Mira Gorski 
Zdiecie troche oszukuje z ta wysokoscia ale zlapalem babla ok 4 m /s w parteze i kiedy tylko pomyslalem " No wreszcie jazda pod podstawe " babel mnie wyplul dosc nisko nad swierkami . Musialem sciskac tylek aby nie wjechac do lasu

Ale co tam znowu parter . Przed startem zauwazylem znajoma twarz Grzegorza i lepiej sie pokolegowac na ziemi
Fotografowala Pani Mira 
Z nieoficjalna wizyta na Fly Ranczo zawital Sympatyczny Majestro z Kielc . To mily widok . Grzegorz przejezdzal " Tranzytem " przez Czechy po odbior spadakow do motolotni . Mielismy okazje chwile pogadac . Na koniec Majestro przetestowal komfort jazdy Rurakiem . W zielonkawej kurteczce siedzi nasz Gosc - powozi Viagro

Wizyta Grzegorza spowolnila " Ruchy " w Mieroszowie , a Andrzej obiecal jeszcze start na Moskito ????? Dzien dobiegal konca i zalatywalo wieczornym splywem powietrza od Rampy !!!

Silnik Andrzeja zaskoczyl z trudem bedac wspomagany eterem . Start poprawny ale w locie dogodzil sobie tylko Viagro . Reszta towarzystwa stala i patrzyla z wywalonymi jezykami
Foto Piotr - tak tak i pomachaj sobie 
Mirek tez nie dawal za wygrana i po paru przerwanych startach polecial w cholere przez granice . Nie bylo chlopa z pol godziny !!!!!!!!!!!!!

Po wyladowaniu Andrzeja zaczol sie splyw od lasu uniemozliwiajac start na Moskito . I to by bylo ny tyle moich probnych lotow na Moskito w Mieroszowie . Musialem dnia nastepnego byc na lotnisku w Tworzyjanowie gdzie czekala na mnie moja Motolotnia . Dalsze proby w Flugschulle Kelheim . Jak bylo na Motolotni patrz w zalkadke - Motolotnie













