W lotnie dni w Mieroszowie są tłumy ludzi. Często dochodzi do zgrzytów i niebezpiecznych sytuacji. Jedno z typowo spotykanych, patologicznych zachowań opisał na swoim blogu Matjaz Klemencic:
http://klemencicmatjaz.blogspot.com/2012/02/new-world-disorder-paragliding-landing.html
Poniżej moje tłumaczenie:
Uważamy siebie za wolnych lataczy, nie znaczy to jednak że nie powinniśmy przestrzegać pewnych reguł. Ponownie zdarzyło się ze musiałem przekonywać baloniarza (glajciarza), że stawianie glajta i ćwiczenie panowania nad nim nie powinno wykonywać się na środku lądowiska. Jeśli ktoś potrzebuje takiego treningu niech usunie się gdzieś na bok.
Uprzejmie poprosiłem gościa aby przestał to robić, w odpowiedzi otrzymałem głupi uśmieszek, po czym facet ten kontynuował swoją zabawę ze skrzydłem przez 20 minut, po czym spakował się także na środku lądowiska. Zwracając uwagę na jego nadęty balon facet musiał być początkującym, w takim przypadku współwinnym był także jego instruktor, który pewnie jest kolejną osobą myslącą że wszystko lata tak samo jak glajt.
Nie wiem dlaczego uważałeś za zabawnie robienie czegoś co może przyczynic się do poważnych urazów bądź też śmierci.
Drodzy przyjaciele baloniarze:
Rozważcie to że nie wszystko lata tak jak wasze balony. Wiem bo sam na nim latam. Balonem da się wylądować w środku tłumu z taką prędkością, że każdy idiota będzie w stanie odsunąć się na bok. Ja z kolei na lotni podchodzę z wagą 120+ kilogramów na co składają się rury, przewody i ja sam. Jeśli jestem 5 metrów nad ziemią na kursie w Twoim kierunku uwierz bądź nie, ale rozbiję się na Tobie. Będąc tak nisko nie jestem w stanie zmienić kierunku lotu, więc jedynym wyjściem będzie rozwalenie Ci głowy aby ratować siebie samego przed połamaniem.
Czy uważasz się za osobę która dba o bezpieczeństwo? Latanie nie kończy się na ziemi.
Dlaczego piloci nie parkują samolotów na środku pasa startowego? Bo jest to dla nich oczywiste i nikt nie musi im o tym przypominać.
Odpowiedzialnością każdej szkoły latania jest nauczenie kulturalnego zachowania, tak samo w powietrzu jak i na ziemi, a usuwanie się z lądowiska na jego przeg powinno być jedną z głównych wpajanych zasad.
Wk..wia mnie to gdy widzę kogoś tak głupiego, kogoś kto śmieje mi sie w oczy gdy próbuję poprawić coś w bezpieczeństwie. To jest własnie główny problem paralotniarstwa, że jest tak łatwe do nauczenia. I potem dosłownie każdy może latać, zarówno ci co mają trochę oleju w głowie jak i ci z kompletną pustką.
Wybaczcie mi za pewne moje słowa. Nie mówię że każdy jest debilem ale tak jak wspomniałem wcześniej, zwiększająca się liczba pilotów powoduje powiększanie się grupy idiotów którzy przestają myśleć balonując. Lądowisko nazywa się lądowiskiem gdyż ludzie tutaj lądują a nie biwakują.